W styczniu na okrągło wszyscy trąbią o postanowieniach, planach, wyznaczaniu sobie celów i zmianach. I nie ma w tym nic złego, bo z natury jako ludzie lubimy przełomowe momenty – początek roku, początek miesiąca, początek tygodnia. Sam przyznaj ile razy słyszałeś lub mówiłeś sobie, że od poniedziałku… zaczniesz się odchudzać, rzucisz palenie, a już na pewno będziesz więcej czytać 😊  Ciekawa jestem jak się mają Twoje plany i postanowienia z końcem stycznia?

O ile nie mamy większego problemu z wyznaczaniem celów osobistych, to wyznaczanie celów dla  mikrobiznesu może okazać się kłopotliwe, szczególnie jeśli jesteśmy na początku swojej biznesowej drogi lub do tej pory nie specjalnie przywiązywaliśmy uwagę do planowania.

Dziś podzielę się z Tobą swoim sposobem na planowanie i wyznaczanie sobie celów w mikrobiznesie. Przez 2 lata prowadzenia firmy i pracowania z domu – przerobiłam chyba wszystkie możliwe metody planowania. Jeśli chcesz wiedzieć czym zajmowałam się przez pierwsze półtora roku swojej działalności odsyłam Cię do tego wpisu –Ciuciubabka, coming out i  wielkie wooow…. czyli  nie tak oczywiste podsumowanie roku Zobaczysz jaka zmiana zaszła w moim biznesie i we mnie samej. A wszystko zmieliło się na lepsze między innymi dzięki solidnemu planowaniu i …. Realizowaniu tego planu! To co, gotowy? Zaczynamy.

Na początek – Rozlicz się sam ze sobą!

Nawet jeśli do tej pory nie planowałeś – zrób podsumowanie tego co udało Ci się zrealizować w ubiegłym roku. Przejrzyj swój kalendarz, media społecznościowe, zajrzyj do skrzynki odbiorczej. Przewertuj miesiąc po miesiącu – wypisz wszystko z czego jesteś zadowolony i to co mógłby poprawić. Weź pod lupę swoje finanse – ile zarobiłeś w ubiegłym roku? Czy z miesiąca na miesiąc udawało Ci się zwiększać przychód czy raczej była to loteria?

Rozlicz się sam przed sobą, nie musisz nikomu pokazywać swoich  notatek, nikomu nie musisz się tłumaczyć. Po prostu skonfrontuj się sam ze sobą. To jest najtrudniejsze zadanie. Jaki obraz Ciebie i Twojej firmy wyłania się  z tego podsumowania? Jakie wnioski możesz wyciągnąć? Czego się nauczyłeś? Co możesz poprawić? Co odpuścić? Co kontynuować?

Podsumuj swój rok, rozlicz się sam ze sobą!

Nie pomijaj tego etapu. Jest on najważniejszy w całym procesie planowania.  Nawet jeśli uznasz, że ubiegły rok był dla Ciebie fatalny i chcesz odciąć go grubą kreską, zacząć wszystko od nowa – zrób podsumowanie. Możesz je później wyrzucić, spalić czy rzucić niszczarce na pożarcie, ale zrób je. Po prostu. To da Ci świadomość tego,  w jakiej obecnie sytuacji jesteś naprawdę. Pomoże Ci realnie ocenić obecną sytuację i możliwości. Dzięki temu zobaczysz w jakim miejscu jesteś. Pamiętaj – jako ludzie mamy ograniczony zasób pamięci, wiele rzeczy nam się „wydaje”, choć rzeczywistość może okazać się inna. Dlatego warto skonfrontować się z twardymi danymi – zapiskami, wynikami finansowymi, z tym co zrobiliśmy przez cały rok. Dla przykładu – zanim zrobiłam swoje własne podsumowanie roku wydawało mi się, że już od roku zajmuję się strategiami pod własnym nazwiskiem, ale gdy przejrzałam wszystkie dokumenty, okazało się, że pierwszą marketingową fakturę wystawiłam w czerwcu. To aż pół roku różnicy! Między tym co mi się wydawało a tym jak było naprawdę. Pół roku w budowaniu swojej marki osobistej to szmat czasu!:-) Robiąc solidne podsumowanie będzie łatwiej Ci określić jakie cele wyznaczyć i jaką drogą rozwoju podążać.

Przykład:

Jako cel na 2019 rok zakładasz zarobienie 200tys zł. Snujesz plany i wizualizujesz sobie swoje szczęście gdy na koniec roku Twoje konto w banku mój „Tak! Udało Ci się  to zrobić! Gratulacje!” Świetnie! Życzę Ci spełnienia takich marzeń, zarobienia sum dużo większych… ale czy obierając sobie taki cel wziąłeś pod uwagę swoją realną sytuację i to, że w ubiegłym roku Twoja firma ledwo zarobiła na ZUS i księgową?

Stawiając sobie cel musisz mieć realny ogląd na sytuację. Nie chodzi o to, aby cel nie był ambitny, ale żeby po prostu nie był wyssany z palca. Inaczej jego niezrealizowanie budzi frustrację i niechęć do dalszych działań. Żeby wyznaczyć realny cel, musisz wiedzieć gdzie jesteś, dlatego ważne jest zrobienie podsumowania.

Pomyślisz pewnie: „A co z Think Big”? Wielkimi planami, wizjami, które zaprowadziły niejedną firmę na szczyt kariery? W moim przypadku określanie sobie celów tak dużych, że aż onieśmielających nie sprawdziło się  – cele pozostały mglistymi marzeniami i szybko uciekały z mojej świadomości, w starciu z codziennością.  Dopiero gdy zaczęłam realizować cele, choćby i bardzo małe, widzieć wyniki, poprawę – zaczęłam nabierać pewności siebie w planowaniu i myśleniu na większą skalę. Polecam Ci ten sposób, jeśli do tej pory nie udawało Ci się realizować swoich biznesowych planów.

Tutaj nie ma podejścia – wszystko, albo nic – tutaj jest codzienna praca, potyczki ale i małe zwycięstwa.

Uwolnij swoją głowę!

To metoda zaczerpnięta z GTD (Gettong Things Done). Mnie bardzo pomaga nie tylko w planowaniu roku, ale także w planowaniu każdego miesiąca, bo należę do osób, które mają 1000 tysięcy pomysłów na minutę i nie wiedzą, który z nich najpierw zrealizować. Weź kartkę, zwykły notes czy elektroniczny notatnik – wypisz wszystkie sprawy, które siedzą Ci w głowie. To niekoniecznie muszą być plany, ale także zadania do wykonania, projekty, które ciągną się za Tobą jak smród po gaciach. Wypisz dosłownie wszystko – chociażby to, że chcesz częściej dzwonić do mamy, więcej bawić się z dziećmi, albo dowiedzieć się czegoś o winach, żeby następnym razem nie wybierać go tylko na podstawie etykietki (m.in. taki zapisek znalazł się w moim notatniku 😉) Polecam założyć sobie do tego najzwyklejszy zeszyt i dopisywać swoje myśli na bieżąco. One często atakują nas w najmniej spodziewanych momentach..  Dla tych, którzy preferują elektroniczne narzędzia polecam Evernote  – można w prosty sposób założyć notatnik i mieć do niego dostęp w każdej chwili. Ja korzystam z evernote w pracy, ale swoje plany  w pierwszej kolejności spisuję analogicznie na papierze – uważam, że

nic tak nie porządkuje myśli  jak ręczne pisanie!

Daj sobie czas na takie spisywanie. Niech to będzie tydzień lub dwa. Wyluzuj się, jeśli masz ochotę zapisać coś wyjątkowo odjechanego zrób to! W końcu nikt nie broni Ci nauczyć się grać na kobzie czy wyjechać na drugi koniec świata.  Zobaczysz jak sukcesywnie Twoja głowa będzie stawała się lżejsza.

Wyznacz jasne cele

No dobrze, wiemy już na czym stoimy i  mamy wolną głowę. Czas zastanowić się nad naszymi celami biznesowymi. Pewnie wielu z Was wie, że wyznaczony cel powinien być S.M.A.R.T. – tj. konkretny, mierzalny, osiągalny, istotny, określony w czasie. To jest jasne, ale jak w ogóle wybrać cel na dany rok? Ja  opieram się na dwóch głównych celach – celu strategicznym i celu finansowym.

  • Cel strategiczny – to dla mnie nadrzędny kierunek, w którym chcę rozwijać swoją firmę. Jemu podporządkowane są kolejne plany, zadania i działania. W moim przypadku  są to dwa cele strategiczne firmy.
  1. Zbudowanie marki osobistej .Konkretniej – pokazanie siebie jako eksperta w dziedzinie strategii dla mikrobiznesów.
  2. Zbudowanie wirtualnej agencji marketingowej wspierającej przedsiębiorców w takich działaniach jak komunikacja, grafika, strony internetowe.
  • Cel finansowy – wyrażony w konkretnej sumie. To co powiem jest banalne, ale wciąż przez wielu mikroprzedsiębiorców niedoceniane. Policz jaką konkretną sumę chcesz zarobić tj. policz swoje wszystkie koszty stałe, uwzględnij swoją pensję, wakacje, poduszkę finansową, wydatki extra czy przyjemności. Nie zapomnij o należytych podatkach. Całość podziel przez liczbę miesięcy, które bierzesz pod uwagę przy planowaniu (rok, pół roku, kwartał)Uwaga: Planując na cały rok warto określić sobie cel do końca listopada. Wtedy grudzień możesz spokojnie poświęcić na domykanie spraw, podsumowanie, plany na kolejny rok.

Jak wyznaczać cele?

Jak wyznaczać cele – przykład

 

No dobrze, ale przecież cel „zbudować markę osobistą” – nie jest opisany wdł. Metody SMART, ciężko zatem określić, kiedy tak naprawdę został zrealizowany. Dlatego takie cele warto ubrać w ramy konkretnych działań.

Przykład:

Załóżmy, że na budowanie marki osobistej jako eksperta  składają się m.in. takie działania jak:

– aktywność w mediach społecznościowych

– regularna publikacja treści na blogu

– współpraca z innymi ekspertami

– wystąpienia publiczne

– udział w wydarzeniach branżowych

Ustalam więc sam ze sobą częstotliwość tych działań – napiszę X postów w miesiącu, nawiążę współpracę itd. Wpisuję do kalendarza i realizuję kawałek po kawałku😊 W realizacji takich zadań  pomaga mi bardzo… najzwyklejszy…excel. Jeśli chcesz zobaczyć przykładowy arkusz na jakim pracuję napisz do mnie na jola@dobrzenakreslone.pl  – udostępnię Ci swój dokument.

Teraz czas na Ciebie –  wybierz cel, określ go zadaniami, rozłóż je w czasie, wpisz do kalendarza. I zrealizuj! Trzymam za Ciebie kciuki!

Niech to będzie Twój priorytet

Załóżmy, że pięknie wszystko rozplanowałeś, przeliczyłeś i jesteś dumny ze swojego planu. Ale cóż… plany planami, a życie życiem. Pod koniec miesiąca okazuje się, że nie zrealizowałeś żadnego zadania, bo miałeś tyle bieżącej pracy dla klientów.

STOP! Musisz zmienić myślenie – zajmij się najważniejszą osobą w Twojej firmie – Tobą samym!

Nie zaczynaj pracy od emaili i zadań dla klienta, ale od poświęcenia godziny na realizację celów biznesowych – przygotuj treści do mediów społecznościowych, zajmuj się swoją stroną internetową, pomyśl jakimi zadaniami możesz zrealizować swoje cele.

Jeśli Ty będziesz się rozwijać, jeśli Twoja firma będzie się rozwijać  – Twoi klienci tylko na tym zyskają. Jeśli obsługujesz stałych klientów poinformuj ich, że jesteś dostępny np. od godz. 10. Dla nich to niewielka różnica, dla Ciebie to dodatkowych 5h w tygodniu na realizację celów.  To naprawdę dużo!

Ciekawostka

Dobrze zacząć dzień pracy od… spisania w kalendarzu swoich celów. Kiedyś wydawało mi się to co najmniej kretyńskie przepisywać codziennie to samo jak jakieś szlaczki w podstawówce. Dopóki nie poznałam mechanizmu działania tego zabiegu (nie wiem czy wiesz ale interesuję się psychologią! Gdybym mogła cofnąć czas – pójść na inne studia – pewnie zostałabym psychologiem biznesu!). Wracając do sedna –  do naszego mózgu w ciągu dnia spływają miliony informacji, większości z tych sygnałów i bodźców  po porostu nie zauważamy, mózg „podrzuca” nam do świadomości  tylko te, które  są konieczne do funkcjonowania. Jeśli coś jest dla nas ważne – mózg będzie dla nas wyszukiwał więcej informacji w tej dziedzinie i podrzucał nam je do świadomości. Prosty przykład – w momencie, w którym dowiadujesz się, że jesteś w ciąży (lub, że będziesz tatą) na ulicy zaczynasz zauważać małe dzieci, wózki, place zabaw itd. Mimo tego, że one wcześniej też tam były – Ty ich nie zauważałeś, bo Twój mózg uważał, że to nieistotne w tym momencie.

Jeśli codziennie będziemy wysyłać informację do naszego centrum dowodzenia mówiąc „Halo! To jest dla mnie bardzo ważne! Osiągnę XYZ” Mózg po prostu nie da nam o tym zapomnieć podsuwając różne rozwiązania i możliwości osiągania celów. Musimy mu tylko o tym przypominać. I jeszcze jedno! Pamiętaj, że mózg jest trochę jak GPS –  musisz wklepać konkretne dane, żeby zaprowadził Cię do celu – zamiast mówić zarobię więcej, postaw konkretny cel: do końca listopada 2019 zarobię 100tys.
*Jeśli chcesz wiedzieć więcej na temat poczytaj o  RAS (Reticular Activating System)

 

Mierz, kontroluj, sprawdzaj postęp

Zabrzmi trochę jak P.Coelho, ale tak – największą motywacją jest progres. Wykonane zadania dają nam poczucie satysfakcji i rozbudzają apetyt na więcej. Ponadto mierząc swoje działania możemy w każdej chwili skorygować ich kierunek, jeśli uznamy, że nie przynoszą one zamierzonych efektów.

Ja mierzę swoje biznesowe postępy w Excelu – Dzięki temu, widzę na jednym arkuszu czy idę do przodu czy stoję w miejscu.   Tak jak wspominałam wcześniej  jeśli chcesz zobaczyć przykładowy szablon, z którego korzystam  napisz do mnie na jola@dobrzenakreslone.pl – udostępnię Ci dokument.

To co pozwala mi też wytrwać w swoich celach i pchać ten biznesowy wózek do przodu to grupa Mastermind,  prowadzona przez Mastermind Coach – Patrycję Smolik.Cotygodniowe spotkania, na których m.in. rozliczamy się z zadeklarowanych przez siebie zadań pozwalają pozostać w ryzach i nie stracić z oczu celów, które sobie obraliśmy. Na mastermindzie od niedawna też korzystamy z excela 🙂 Co ciekawe jeszcze do niedawna na hasło “Excel” robiło mi się niedobrze, ale… małymi kroczkami zaprzyjaźniliśmy się na tyle, że teraz nie wyobrażam sobie życia bez arkusza kalkulacyjnego 😉

Praca w excelu niejedno ma imię 🙂 fot: memecenter.com

 

Narzędzia

Na koniec słowo o narzędziach – pamiętaj jednak, że to nie one są najważniejsze. One mają Ci tylko pomóc! Najważniejsze jest to co masz w głowie 😊

Przy planowaniu korzystam z :

  • Kartki i długopisu – to zawsze wstępna faza, bazgrolę, wymyślam, szkicuję, zapisuję
  • Kalendarz papierowy z miejscem na notatki – aktualnie używam zwykłego kalendarza z supermarketu, ale z niecierpliwością czekam na wznowienie produkcji  Norinommo – w tym kalendarzu prowadzę dziennik,
  • Notes/ zwykły zeszyt – mam go  zawsze przy sobie, robię tam merytoryczne notatki np. notatki z książek, spisuję pomysły
  • Nozbe – wrzucam tam zadania do zrobienia na dany dzień, nie tylko biznesowe ale także prywatne, Nobe integruje się z kalendarzem google, więc w kalendarzu wyświetlają mi się też zadania i przypomnienia na dany dzień
  • Kalendarz Google – mam zawsze pod ręką, wpisuję tam spotkania, konsultacje i wszystko co ma określony termin.
  • WorkTime – uruchamiam pracując dla klientów, z którymi rozliczam się za stawkę godzinową (aplikacja daje możliwość świetnego raportowania), w WorkTime trzymam też wszystkie zadania dla tych klientów.

Ciekawa jestem jakie Ty masz sposoby na planowanie i… przede wszystkim realizowanie tych planów? Podziel się w komentarzu – co u Ciebie sprawdza się najlepiej a co totalnie nie działa?
Trzymam za Ciebie kciuki! A Ty… trzymaj je za mnie!

 

J.


1 Komentarz

WorkTime · 11 marca 2019 o 19 h 02 min

Dziękujemy za polecenie naszej aplikacji WorkTime.pl Cieszymy się, że się sprawdza. Obecnie wypuściliśmy aplikację mobilną. Zapraszamy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: